najlepszy z najlepszych – olej rycynowy

olej rycynowyWitam,

chyba każda włosomaniaczka zna ten cudowny specyfik, jakim jest olej rycynowy, a dla ‚świeżych’ w tych tematach przedstawię jego niewątpliwie wspaniałe właściwości :)

Olej rycynowy znany jest głównie jako środek przeczyszczający, oczywiście nie w takiej formie nie będzie stosowany ;)
Oczywiście olej ten wykorzystujemy zewnętrznie, ze względu na jego niesamowite właściwości, gdyż jest bogaty w kwasy tłuszczowe, witaminę E (zwana witaminą młodości!) oraz inne substancje odżywcze.

Właściwości oleju rycynowego:
- przyspiesza porost włosów
- wzmacnia cebulki (toteż warto stosować na skalp)
- nabłyszcza włosy
- może trochę przyciemnić kolor włosów (plus dla ciemnowłosych, chcących pogłębić kolor)
- może wysuszać (!), dlatego warto go stosować w połączeniach z innymi olejami
- dobroczynne działanie zwłaszcza dla przetłuszczających włosów – rycyna może ten problem zmniejszyć

Jak można wykorzystać olej rycynowy? Tak:

1.  Olejowanie włosów
Olej rycynowy fajnie sprawdza się sam, jednak jeszcze lepiej w połączeniu z innymi olejami do nakładania na całe włosy i skórę głowy na godzinę (kilka, ewentualnie całą noc) przed myciem. Na początku olejowania nakładałam sam olej rycynowy i to w duuużo za dużych ilościach – niestety efekt był taki, że mimo usilnego mycia nawet 3 razy na drugi dzień moje włosy już były tłuste nie mówiąc o totalnym przyklapie. Ale w połączeniu jest świetny. Nabłyszcza niesamowicie, włosy są bardziej elastyczne, mocniejsze, ale znaczące efekty widać po regularnym stosowaniu. Nie liczmy na cuda po dwóch użyciach ;)

2. Dodatek do masek
Kiedy robimy domową maseczkę do włosów, warto dodać parę kropel oleju rycynowego do naszej mieszanki. Dodatkowe nawilżenie przy odżywiającym działaniu maski – fajny efekt, włosy jak z reklam szamponów :D

3. Odżywka do rzęs
Tak! Wystarczy umyć stary pojemniczek po drogeryjnej odżywce (te przezroczyste są najlepsze, bo przez ścianki widać płyn) oraz szczoteczkę pod ciepłą wodą i wlać olej rycynowy – mamy własną odżywkę do rzęs! Stosowałam taką odżywkę tylko dwa razy, ale po około dwóch tygodniach widziałam efekty w postaci ciemniejszych włosków i jakby dłuższych, ale co najważniejsze przy zmywaniu makijażu na płatku kosmetycznym nie było ani jednej rzęsy- cud :D Warto stosować taką odżywkę po dokładnym demakijażu, najlepiej na noc. Nie należy nakładać dużych ilości oleju, aby zmniejszyć ryzyko dostania się do oka – jedno delikatne przeciągnięcie szczoteczką wystarczy, aby rzęsy poczuły moc oleju :)

4. Idealny do OCM – olejowego oczyszczania twarzy
Nie wiem czy słyszałyście bądź czytałyście o metodzie oczyszczania twarzy OCM, ale olej rycynowy jest tu podstawowym składnikiem. Chodzi o odpowiednie połączenie oleju rycynowego z innymi (jednym lub dwoma) w odpowiednich proporcjach, w celu uzyskania mieszanki olejowej do DEMAKIJAŻU. Taka mieszanka naprawdę ładnie oczyszcza twarz z brudu i sebum. Nadaje się do wszystkich rodzajów cer- tłustym jest nawet wskazane stosowanie takiego oczyszczania. Wszystko zależy od odpowiednich proporcji. Ze względu na lekkie właściwości wysuszające oleju rycynowego cery suche będą stosowały mniejsze ilości tego oleju w stosunku do reszty niż cery tłuste i mieszane. Olej rycynowy ma najlepsze spośród olei możliwości wiązania z ludzkim sebum, dlatego tak świetnie oczyszcza buźkę :)

5. Odżywienie dłoni i paznokci
Kiedy mamy łamiące się, rozdwajające bądź zmęczone malowaniem, polerowaniem itp. paznokcie warto robić im kąpiele (np. podczas oglądania tv) w oleju rycynowym. Można do niego dodać cytrynę, która paznokcie rozjaśni i dostarczy cennej witaminy C. Gdy kąpiel zrobimy w większej miseczce, skorzysta na tym także skóra dłoni! Jeśli nie mamy czasu i ochoty trzymać rąk w takim mazidle, dobrze jest tez wsmarować kilka kropelek oleju w same paznokcie – też działa :)

Same widzicie, że olej rycynowy ma różnorodne zastosowanie. Nie dość, że jest to kosmetyk UNIWERSALNY to do tego TANI!!! Kosztuje około 2 zł i jest dostępny w każdej aptece :) Jeśli jeszcze nie spróbowałyście, to czas najwyższy to zrobić! Nie będziecie żałować :)

Pozdrawiam serdecznie,
hairandstyle

 

16 Komentarze

    • Jak miło widzieć pierwszy komentarz na blogu :D Notkę o swoich włosach dodam, jak tylko dorwę swój aparat (po weekendzie) to nawet wstawię jakieś zdjęcia :))
      Pozdrawiam!

    • arganowy jest również uniwersalnym olejem ale niestety najdroższym :( ze względu na cenę nie używałam go samego do olejowania włosów, jedynie dodawałam kilka kropli do rycynowego albo jako dodatek do masek, nie stosowałam do OCM (jest do tego bardzo dobry!), jednak po zimie jak miałam bardzo przesuszoną twarz to dwie krople wcierałam w skórę twarzy a po wchłonięciu krem na noc, albo mieszałam bezpośrednio z kremem i tak kładłam na buzię :) jaką odżywkę ARGAN masz na myśli? tą z Eveline 8w1?

  1. Mam pytanie odnośnie pielęgnacji włosów. Moje włosy się bardzo przetłuszczają. Z jakim olejkiem mogę używać właśnie oleju rycynowego? Chodzi mi o jakiś niedrogi olejek. I w jakich proporcjach? I przez jaki okres czasu trzeba go stosować żeby były efekty? Przy każdym myciu, czy wystarczy raz w tygodniu?

    • Przetłuszczanie skóry głowy może wynikać z jej wysuszenia, nieodpowiednich kosmetyków (wtedy skóra produkuje więcej łoju, aby zrekompensować suchość i nawilżyć głowę= szybkie przetłuszczanie) i często olejowanie, czyli przywrócenie skórze nawilżenia, zmniejsza ten problem. Myślę, że możesz wypróbować mieszankę oleju rycynowego + oliwa z oliwek (chyba w każdej kuchni ;)), jest to chyba najtańsza metoda. Warty uwagi jest też olej kokosowy (może być droższy, zależy gdzie i jaki kupisz), ale z drugiej strony jeśli Twoje włosy są raczej suche to po kokosowym może wystąpić napuszenie – ewentualnie kokosowy nałóż na samą skórę głowy a oliwę z oliwek + rycynowy na całe włosy. W domu może masz olej lniany, sezamowy, ryżowy albo słonecznikowy – one też nadają się do olejowania :) Możesz jeszcze zakupić w Rossmannie olejek Babydream fur Mama (ok. 10zł) albo któryś z olejków Alterra (ok 15 zł)- one mają w sobie mieszankę olejów, więc solo, bez rycynowego, też powinny fajnie zadziałać. Jeśli chodzi o proporcje to lepiej za mało niż za dużo ;) Chodzi o to, żeby olej nie spływał po włosach, ale po prostu na nich siedział :D ja mam swój sprawdzony sposób: olej (bądź mieszankę) wlewam do miseczki po jakimś większym jogurcie i nabieram palcami, po czym rozsmarowuje na całych dłoniach i takimi tłustymi dłońmi przejeżdżam po kolejnych partiach włosów. Kiedy widzę, że włosy są suchutkie – dobieram kolejną porcję oleju :) Wiem, że można sobie pomyśleć, że jest to czasochłonne, ale teraz dzielę włosy na jakieś 4-5 poziomych partii i całość zabiera mi około 10 minut. Jeśli miałabym określić dokładne proporcje to spróbuj łyżkę jednego oleju i łyżkę drugiego- kiedy będziesz miała za mało/za dużo to następnym razem skorygujesz sama ilość do własnych potrzeb :) Efekty u każdego pojawiają się w innym czasie, nie potrafię tego przewidzieć :( Odnośnie częstotliwości to jasne, że wystarczy raz w tygodniu (na minimum godzinkę), ale jeśli chcesz zobaczyć efekty szybciej stosuj olejowanie przed każdym myciem, albo chociaż co drugie :) Wypróbuj też samo-robioną maseczkę z drożdży- przeciwdziała przetłuszczaniu (sama stosuję, niestety dopiero od niedawna :))

      • Dziękuję za odpowiedź. Choć nie mogąc się na nią doczekać poszłam do Rossmana i kupiłam olej łopianowy z dodatkiem skrzypu :D. Wczoraj go zastosowałam. Na litr wody dodałam łyżkę oleju. Potem umyłam włosy szamponem skrzypowym. Niestety dwa mycia to za mało. Po wyschnięciu włosów okazało się, że nie cały olej został zmyty. Musiałam umyć włosy jeszcze dwa razy. Trochę ich mam na głowie :). Mam wrażenie, że włosy są bardziej miękkie i bardziej gładkie. Zobaczymy, jak będzie dalej.
        A co do ich tłustości, to od zawsze takie mam. Zwyczajnie po dwóch dniach już się robią tłuste, a jak jest tak gorącą jak przez ostatnie dni to już w ogóle masakra. Nie wiem, więc czy to jest efekt złej pielęgnacji, czy po prostu natura. W każdym razie nadal będę stosować olej i obserwować reakcję moich włosów na niego. Oby starczyło mi cierpliwości :).
        Pozdrawiam :).

        • Jeśli ciężko jest Ci zmyć olej z głowy po olejowaniu, spróbuj przed myciem wetrzeć w skórę głowy trochę szamponu, trochę odczekaj i dopiero umyj włosy normalnie- olej powinien zejść łatwiej :)

          • Cóż jeśli chodzi o szampon, to normalnie przed olejowaniem umyłam głowę. Miałam tak tłuste włosy (a znam już je na tyle), że wiedziałam iż inaczej pójdzie mi po zabiegu z pół butelki, więc wolałam sobie tego oszczędzić. Może ta łyżka na litr wody to było jednak za dużo, jak na moje włosy. Może będę musiała zmniejszyć ilość.
            Jeszcze zauważyłam, że zwiększyła mi się jakby objętość włosów. Niby są rozcapierzone, ale w dotyku, jakby gładsze.

  2. Cóż z włosami robiłam różne testy. Nie olejowałam ich wcześniej. Były za to maseczki z żółtka i oleju rycynowego, były drożdże stosowane. Wszelkiego typu płukani ze skrzypu i pokrzywy. Raz nawet próbowałam pomalować sobie włosy łupinami z orzecha :). Naturalna farba nic nie dała, bo moje włosy są odporne chyba na takie rzeczy. W każdym razie zabawa była niczego sobie :D.
    Nie wiem tylko, czy to olejowanie pomoże mi na zbyt częste przetłuszczanie się. No, ale takie efekty chyba widzi się po pewnym czasie stosowania, a nie od razu? :).

    • Tak, zgadzam się z Tobą, że efekty odnośnie ewentualnego zmniejszenia przetłuszczania dzięki olejowaniu pojawią się raczej po dłuższym stosowaniu, na pewno nie zdarzy się to po trzech użyciach ;) A może te płukanki ziołowe mogły wysuszyć skórę głowy i stąd to przetłuszczanie? A próbowałaś wcierek (np. wodę brzozową) albo płukankę z cytryny? Hmmmm stylizujesz mocno włosy? Nakładasz często odżywki/maski (bez spłukiwania?) na skórę głowy? Może spróbuj je nakładać przed myciem, żeby po myciu już niczego nie nakładać? Często używasz suszarki? Może to wina zbyt mocnego szamponu? Ale jeśli obchodzisz się z włosami i skórą głowy właściwie to może po prostu masz to zapisane w genach, może włosy tak chcą i już ;)

  3. Cóż mam tłusta skórę, więc z automatu włosy też masz przetłuszczające się. Chciałabym jednak przedłużyć sobie ich świeżość chociaż o jeden dzień. Tym czasem włosy myłam w niedzielę, a dzisiaj już przetłuszczają mi się u nasady. Jutro już będą kluski :). Nie używam żadnych odżywek, masek, płukanek. Nie stylizuję. Jesuu wychodzi na to, że nic z nimi nie robię :).

    Jeśli chodzi o wcierki to stosowałam sok z rzepy, ale za dużo roboty z tym było. Nie suszę suszarką, same schną. Po suszeniu moje włosy wyglądają tak jakby piorun w rabarbar strzelił :D. Mam nadzieję, że zostanę przy olejowaniu, przynajmniej na jakiś czas, bo w sumie jest przy tym najmniej pracy. No i poobserwuję swoje włosy.

    Co do szamponów to właśnie dowiedziałam się, że stosuje szampon z SLS. Kiedyś próbowałam stosować właśnie szampony z pokrzywą lub ze skrzypem, ale stwierdziłam, ze to nie na moje włosy. Za dużo szamponu mi szło na jedno mycie włosów żeby je porządnie umyć. No i też dałam sobie spokój :).
    Chyba taka ich uroda :).

    • Widzisz, może haczyk tkwi w szamponie :D Jeśli myjesz włosy przy każdym myciu szamponem z SLS to skóra może się zbuntować :) Wypróbuj bardzo łagodnego szamponu, np. Babydream (który sama mam zamiar zakupić niebawem :D) a ten, którego używasz teraz stosuj raz/dwa razy w miesiącu, dla oczyszczenia :) Bardzo mnie ciekawi czy taki trik + olejowanie wydłuży świeżość nasady Twoich włosów. Koniecznie daj znać :D

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.