Prawidłowa pielęgnacja włosów – cz. III Suszenie

Witajcie :)

Dziś trzecia i ostatnia już część trylogii o podstawach pielęgnacji włosów :D
Suszenie to zakończenie rytuału każdej włosomaniaczki ;) Niby nic takiego, zwykłe suszenie, ale w tej kwestii też mam kilka złotych rad, których oczywiście sama przestrzegam.

Zapraszam na część trzecią na temat suszenia włosów.

Dla przypomnienia linki: CZĘŚĆ PIERWSZA MYCIE, CZĘŚĆ DRUGA ODŻYWIANIE.

Etapy podstawowej pielęgnacji włosów:
1. Porządne rozczesanie włosów
2. Mycie
3. Odżywka/maska

JAK PRAWIDŁOWO SUSZYĆ WŁOSY:
4. Suszenie
Suszenie to ostatni etap podstawowej pielęgnacji. Tu przede wszystkim trzeba postawić na delikatność, bo wszelkie próby szybkiego i mocnego suszenia czy tarmoszenia negatywnie oddziałują na włosy i uszkadzają ich strukturę (mokre włosy są dużo bardziej podatne na uszkodzenia!). Suszenie nie może przypominać polerowania szmatką butów, bo skończy się to właśnie mechanicznym uszkodzeniem łodyg włosów. Włosy należy lekko odcisnąć w ręcznik, a potem zawinąć na chwilę w tzw. turban. Warto zainwestować w ręcznik specjalnie do tego przeznaczony, bo jest zrobiony z włókien mocno absorbujących wodę. Nie należy długo trzymać włosów pod ręcznikiem, aby nie dopuścić to efektu sauny. Po zdjęciu ręcznika, nie powinno się czesać włosów, aby ich nie ciągnąć i nie wyrywać, a zostawić do samodzielnego wyschnięcia, jednak ja nie wyobrażam sobie nie rozczesania moich skręconych kłaczków ;) Jeśli włosy nie są krótkie i ewidentnie wymagają rozczesania, w celu uniknięcia kołtunów, to moim zdaniem jest to konieczność. Sama czeszę je na mokro biedronkowym TT (bardzo fajnie się u mnie sprawdza), a kiedyś robiłam to grzebieniem z szerokim uzębieniem. Najlepiej kiedy włosy wysychają naturalnie, jednak należy zadbać, by pomieszczenie nie było zadymione czy zanieczyszczone, bo wchłanianie zanieczyszczeń jest wtedy ułatwione. Kiedy zachodzi konieczność użycia suszarki, również należy zwrócić uwagę na umiejętne jej wykorzystanie, przy jak najmniejszej szkodzie dla włosów.
Jaka powinna być dobra suszarka?
- powinna mieć regulację temperatury powietrza, aby dostosować optymalny podmuch w zależności od potrzeb i rodzaju włosów, profesjonalne suszarki mają przedział temperatur 30 – 120 stopni,
- suszarki posiadają też przyciski „turbo”, czyli chwilowy mocny podmuch powietrza (np. podczas modelowania)  i „cold”, czyli podmuch zimnego powietrza, co sprawia, że łuski się domykają, włosy będą gładkie i błyszczące,
- niektóre suszarki wydmuchują zjonizowane powietrze, zawierające jony, które rozbijają kropelki wody na jeszcze mniejsze, dzięki czemu włosy szybciej się suszą oraz sprawiają, że włosy się nie elektryzują i są gładsze,
- ważną cechą jest też końcówka suszarki, wąska koncentruje powietrze, a jej brak powoduje chaotyczne suszenie, natomiast dyfuzor służy do tworzenia fal lub kręconych włosów (przydaje się właśnie dla kręconowłosych).
Jak suszyć włosy suszarką?
- temperatura: do zwykłego suszenia należy używać najniższą temperaturę, ze względu na ograniczony czas lub zimą, można użyć nieco cieplejszej. Najwyższa temperatura służy do modelowania włosów na ‚wielkie wyjścia’, kiedy ważna jest trwałość fryzury.
- ochrona: należy ZAWSZE pamiętać, aby nałożyć na włosy jakiś preparat chroniący przed działaniem wysokiej temp, aby zminimalizować uszkodzenia włosów.

Poza tym:
- należy się wystrzegać: wyżymania, tarmoszenia, skręcania w supeł i ścisłego zawijania włosów w ręcznik,
- nie należy szarpać mokrych włosów, czesać ich szczotką, co kończy się zwykle ich wyrywaniem,
- nie można się kłaść do łóżka bez wysuszenia włosów, dlatego jeśli myjemy włosy wieczorem konieczne jest ich wysuszenie suszarką,
- nie można wychodzić z mokrą głową na słońce, wiatr, mróz i narażać na działanie dymu papierosowego.

Jak widać suszenie, tak jak i mycie czy odżywianie, wydaje się być prostą czynnością i rzeczywiście tak jest, jeśli tylko przestrzegamy kilku łatwych do zapamiętania zasad ;)

Mam nadzieję, że opisałam wszystko, ale jeśli o czymkolwiek zapomniałam, proszę o zwrócenie uwagi :)

Pozdrawiam serdecznie,
hairandstyle

4 Komentarze

  1. Suszarki używam tylko w zimie. Przez pozostałe miesiące włosy delikatnie wyciskam w ręcznik, a potem pozostawiam na chwilę w turbanie (tak jak napisałaś :P). Daje im możliwość by wyschły same:) Świetny wpis przydatny:)

    • Dziękuję :) Ja suszaki nie używam, zapewne dlatego że jej nawet nie posiadam :D, chociaż kiedyś zdarzało mi się często podkradać suszarkę mamy, ale teraz mam na tyle wolnego czasu, że włosy mogą sobie schnąć same :) Pozdrawiam!

  2. Ja również z suszarki korzystam tylko zimą, chyba, że się gdzieś śpieszę i nie zdążą mi wyschnąć włosy latem :) ale tak to turban z ręcznika i czekam, najczęściej malująć pazurki :D

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.